W środę Senat uchwala ustawę - pikieta na Wiejskiej.
O ile na profilu pierwszej pikiety w Facebooku było zaledwie z 30 osób, to teraz dochodzi już do 1300, petycję podpisało już kilkanaście tysięcy osób i ponoć dziennie przybywa 1000 podpisów.
Czy senat odrzuci uchwałę sejmu lub wprowadzi poprawki które spowodują zamknięcie furtek wprowadzających GMO zobaczymy. Jest to w czasie przedwyborczym a zwłaszcza w wypadku senatorów możliwe. Startują w okręgach jednomandatowych a tu każdy głos się liczy i wygrywa tylko jeden.
27go, czyli w środę o godz 8.00 na Wiejskiej będzie kolejna pikieta, może wyjdzie z tego demonstracja. Nie sądzę też że przegłosowanie ustawy bez poprawek zakończy akcję protestacyjną. Naciski na poszczególnych senatorów koalicji mogą być skuteczne.
W senacie jest obecnie 53 reprezentantów PO, 2 PSL, 1 PJN i 7 dmiu niezrzeszonych. Lista jest tutaj: http://www.senat.gov.pl/k7/senat/alf/list-woj.htm. Tak więc wystarczy by kilku senatorów koalicji rządzącej nie poparło projektu i jest szansa. Piszcie do nich!
PiS tak jak w sejmie będzie głosował przeciw.
Jak wygra dyscyplina partyjna w koalicji, to chyba pozostaje tylko skarga do Trybunału Konstytucyjnego.
Art 68 konstytucji pt 4– mówi o obowiązku władz przeciwdziałania „negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska”
art 74 pt 1 ” władze zapewniają bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom” W tym wypadku postępują dokładnie przeciwnie.
Petycja:
Pikieta:
http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=141660125908249
Nowości z innych frontów „światowej wojny” z GMO:
Rząd węgierski niszczy wykryte uprawy GMO. Węgrzy zakładają że jest około 2500 ha nielegalnych upraw. Pytanie ile jest w Polsce. Legalnych jest 3 tyś ha, to oprócz Niemiec najwięcej w Europie.
http://english.peopledaily.com.cn/90001/90777/90853/7441728.html
Prowadzone w Kanadzie badania wykazały że nie jest prawdą że pestycydy używane przy uprawach GMO nie pozostają w ludzkim ciele po zjedzeniu roślin GMO. Nie dotyczy to na dodatek tylko roślin GMO konsumowanych bezpośrednio ale i mleka z krów żywionych GMO, czy jajek kur. W krwi 93% ciężarnych kobiet poddanych badaniom znaleziono Bt toksyny.
http://www.naturalnews.com/032510_unborn_babies_GMOs.html#ixzz1NO1VEsxO
Opisuje problemy farmerów którzy od kilkunastu lat uprawiają GMO i w związku z tym muszą używać coraz więcej herbicydów. Oraz mówi o wpływie wpływie najpopularniejszego z nich na „uszkadzanie DNA,..., raka, defekty u noworodków”.
http://motherjones.com/tom-philpott/2011/07/monsanto-superweeds-roundup
Raport:

Jest nowa narracja w sprawie Biniendy: mógł popełnić błąd, nie jest niczego pewny.
Od wczoraj Rosja ma nowy rząd, od jakiegoś czasu jednak mamy na niektórych placach jej stolicy władzę rad.
A.Wilson angielski politolog, przedstawił kilka lat temu teorię dotyczącą „systemu wirtualnej demokracji” panującego w krajach postsowieckich.
Są zbyt nienaturalne żebym mógł je zaakceptować.
No i minął zbyt krótki czas, żebyśmy mogli poznać wszystkie konsekwencje wprowadzenia GMO.
Liczy się tylko kasa. Ludzkie życie jest bez znaczenia.
CZY NAPRAWDĘ CHCEMY ICH WPUŚCIĆ NA NASZE RYNKI?
Odpowiedzmy sobie szczerze...
http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded
Słowo *naturalny/e*, użyte tutaj przez p. R. Zaleskiego, jest kluczowe.
Aha, proszę sobie darować argument typu 'a czyż nie krzyżujemy roślin, tworząc nowe, zdrowsze odmiany?' tudzież to samo w odniesieniu do zwierząt, ponieważ dyskusja - w tym akurat wątku, o akcji anty GMO - na temat genetyki i jej zastosowań to temat-ocean. Niektóre argumenty antyGMO podałem u siebie - http://delfin.nowyekran.pl/post/21754,gmo
Chorobę można wyleczyć, GMO jak tu się pojawi, to już nie da rady tego zlikwidować.
=========================================================
„to już nie da rady tego zlikwidować”
=========================================================
Trzeba by zlikwidować wszystkie organizmy żywe na Ziemi.
Pozdrawiam
Chyba wiem, co chcesz powiedzieć. Ktoś umyślnie(?) myli/miesza poczciwą biotechnologię (chów i hodowla jakościowych odmian, wszystko w obrębie genomu danego gatunku) z manipulacjami transgenicznymi (karpie z ludzkim genem wzrostu, żeby ładnie nabierały masy). O ile pierwsze nie tworzy nowych "gatunków" (w sensie, że yorkshire-terrier, to nadal wilk a jabłoń coś tam-coś tam-lux-torpeda, to nadal dziecko dzikiej jabłonki), o tyle drugie tworzy hybrydy. Hybrydy międzygatunkowe. To nie tylko brzydliwe etycznie, ale też potencjalnie niebezpieczne ekologicznie. Dla środowiska i zdrowia i życia ludzi (uwaga: to prawie na jedno wychodzi!).
Poprawianie natury nigdy nie wyszło na dobre.
GMO nie dość, że kosztowne w produkcji, nie dość, że wprowadzają neoniewolnictwo (i nie ma tu przesady - dość poczytać o patentowaniu odmian, wyłączności handlowej i in.), nie dość, że wcale nie takie dobre na światową klęskę głodu, to jeszcze niezbadane pod kątem odddziaływania na ekosystem. Że co? Żem nawiedzona ekolog? Możliwe. Odpowiedź jest jedna - jak ktoś nie rozumie, że środowisko (tlen, woda, żarcie) podtrzymuje nasze fizyczne istnienie, to na takie wypadki mam manifest ostateczny;) : chroń Ziemię! To jedyna planeta, na której istnieje czekolada/piwo/dziwki (co tam komu pasuje, niepotrzebne skreślić). ;)
Pozdrawiam
DelfInn
Aaaale oczywiście mądrzy naukowcy i tak w pseudowcipnym, cynicznym odruchu odpowiedzą zgodnie z *obowiązującą* (czyt: dającą kaskę), statystyczno-postmodernistyczną nutą, że to nic nie szkodzi, bo przecież jak powszechnie wiadomo szanse jedne na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Ot i wszystko o metodyce badań naukowych... I gadaj zdrów!
Pozdrawiam,