Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS
247 postów 1863 komentarze

Polska na 6 - tkę

R.Zaleski - Członek Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów............................. "My wybory wygraliśmy dzięki niekontrolowanemu internetowi i Facebookowi" V. Orban............. Jakość polityki = jakość życia

Akcja anty GMO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W środę Senat uchwala ustawę - pikieta na Wiejskiej.

O ile na profilu pierwszej pikiety w Facebooku było zaledwie z 30 osób, to teraz dochodzi już do 1300, petycję podpisało już kilkanaście tysięcy osób i ponoć dziennie przybywa 1000 podpisów.

Czy senat odrzuci uchwałę sejmu lub wprowadzi poprawki które spowodują zamknięcie furtek wprowadzających GMO zobaczymy. Jest to w czasie przedwyborczym a zwłaszcza w wypadku senatorów możliwe. Startują w okręgach jednomandatowych a tu każdy głos się liczy i wygrywa tylko jeden.

27go, czyli w środę o godz 8.00 na Wiejskiej będzie kolejna pikieta, może wyjdzie z tego demonstracja. Nie sądzę też że przegłosowanie ustawy bez poprawek zakończy akcję protestacyjną. Naciski na poszczególnych senatorów koalicji mogą być skuteczne.

W senacie jest obecnie 53 reprezentantów PO, 2 PSL, 1 PJN i 7 dmiu niezrzeszonych. Lista jest tutaj: http://www.senat.gov.pl/k7/senat/alf/list-woj.htm. Tak więc wystarczy by kilku senatorów koalicji rządzącej nie poparło projektu i jest szansa. Piszcie do nich!

PiS tak jak w sejmie będzie głosował przeciw.

Jak wygra dyscyplina partyjna w koalicji, to chyba pozostaje tylko skarga do Trybunału Konstytucyjnego.

Art 68 konstytucji pt 4– mówi o obowiązku władz przeciwdziałania „negatywnym dla zdrowia skutkom degradacji środowiska”

art 74 pt 1 ” władze zapewniają bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom” W tym wypadku postępują dokładnie przeciwnie.


 Petycja:

http://alert-box.org/petycja/


Pikieta:

http://www.facebook.com/home.php#!/event.php?eid=141660125908249



Nowości z innych frontów „światowej wojny” z GMO:


 Rząd węgierski niszczy wykryte uprawy GMO. Węgrzy zakładają że jest około 2500 ha nielegalnych upraw. Pytanie ile jest w Polsce. Legalnych jest 3 tyś ha, to oprócz Niemiec najwięcej w Europie.

http://english.peopledaily.com.cn/90001/90777/90853/7441728.html



Prowadzone w Kanadzie badania wykazały że nie jest prawdą że pestycydy używane przy uprawach GMO nie pozostają w ludzkim ciele po zjedzeniu roślin GMO. Nie dotyczy to na dodatek tylko roślin GMO konsumowanych bezpośrednio ale i mleka z krów żywionych GMO, czy jajek kur. W krwi 93% ciężarnych kobiet poddanych badaniom znaleziono Bt toksyny.

http://www.naturalnews.com/032510_unborn_babies_GMOs.html#ixzz1NO1VEsxO



Opisuje problemy farmerów którzy od kilkunastu lat uprawiają GMO i w związku z tym muszą używać coraz więcej herbicydów. Oraz mówi o wpływie wpływie najpopularniejszego z nich na „uszkadzanie DNA,..., raka, defekty u noworodków”.

http://motherjones.com/tom-philpott/2011/07/monsanto-superweeds-roundup

Raport:

http://www.scribd.com/doc/57277946/RoundupandBirthDefectsv5

KOMENTARZE

  • „Akcja anty GMO”
    Czyli przeciwko całemu życiu na Ziemi. Każdy gatunek jest GMO.
  • @Grzegorz Rossa.
    Pomidor z genami żaby to pomysły ostatnich lat, przez miliony lat do takich mieszanek nie dochodziło.
  • @R.Zaleski
    A co za różnica, do jakich dochodziło? Ważne, że do jakichś dochodziło i dochodzi wciąż nieustannie.
  • @Grzegorz Rossa.
    Ale te modyfikacje nie wychodzą nam na zdrowie i przyrodzie też.
    Są zbyt nienaturalne żebym mógł je zaakceptować.
    No i minął zbyt krótki czas, żebyśmy mogli poznać wszystkie konsekwencje wprowadzenia GMO.
  • @R.Zaleski: Ale te modyfikacje nie wychodzą nam na zdrowie i przyrodzie też. Są zbyt nienaturalne żebym mógł je zaakceptować
    Naturalne Pan akceptuje, bo Panu na zdrowie wychodzą?
  • BEZ OBEJRZENIA FILMU O FIRMIE MONSANTO
    Która kontroluje 70-80% światowego rynku GMO, trudno jest prowadzić dyskusję na ten temat. Polityka tej firmy, której efektem jest śmierć lub kalectwo tysięcy ludzi, przy pełnej świadomości konsekwencji jej działań i zaniechań pokazuje, że twórcom i sprzedawcom GMO chodzi o monopol na rynku produktów podstawowych na całym świecie.

    Liczy się tylko kasa. Ludzkie życie jest bez znaczenia.

    CZY NAPRAWDĘ CHCEMY ICH WPUŚCIĆ NA NASZE RYNKI?
    Odpowiedzmy sobie szczerze...

    http://www.youtube.com/watch?v=ePhDyDbbO-M&feature=player_embedded
  • @Grzegorz Rossa.
    NIE. NIE jest. Albo nie rozumiesz istoty zjawiska (różnicy między biotechnologią a manipulacjami transgenicznymi i in.), albo jesteś płatnym mordercą (bo tak ja osobiście klasyfikuję osoby pro-GMO).
  • @Grzegorz Rossa.
    Dokładnie, są neutralne bo są naturalne.
  • @R.Zaleski: neutralne bo są naturalne
    Jak HIV.
  • @Grzegorz Rossa.
    To akurat inna para kaloszy.
  • @Grzegorz Rossa.
    HIV to wirus, te zaś trudno zaklasyfikować do bytów ożywionych jak i nieożywionych. Ot, meandry pojmowania świata, lecz nie tylko. Hm, no cóż - w świecie żyjątków nic prócz wyjątków :-) jak mawiał prof. Mayr.
  • @DelfInn: wirus, te zaś trudno zaklasyfikować do bytów ożywionych
    To jest argument na rzecz GMO. Przenoszony gen sam też przeżyć nie może.
  • @Grzegorz Rossa.
    *jak i* nieożywionych. Dla mikrobiologów, genetyków,lekarzy a przede wszystkim pacjentów etc (rolników) jest ożywiony jak najbardziej. I przenosi się w sposób naturalny (z pewnymi wyjątkami), w przeciwieństwie do kierunkowych manipulacji genetycznych o nieprzewidywalnych (brak badań) skutkach, jakim poddaje się organizmy żywe będące potem źródłem pokarmu dla innych organizmów.
    Słowo *naturalny/e*, użyte tutaj przez p. R. Zaleskiego, jest kluczowe.
    Aha, proszę sobie darować argument typu 'a czyż nie krzyżujemy roślin, tworząc nowe, zdrowsze odmiany?' tudzież to samo w odniesieniu do zwierząt, ponieważ dyskusja - w tym akurat wątku, o akcji anty GMO - na temat genetyki i jej zastosowań to temat-ocean. Niektóre argumenty antyGMO podałem u siebie - http://delfin.nowyekran.pl/post/21754,gmo
  • @Grzegorz Rossa.
    Nie mowimy tu o chorobach tylko o roślinach - calym ekosystemie.
    Chorobę można wyleczyć, GMO jak tu się pojawi, to już nie da rady tego zlikwidować.
  • @DelfInn: o nieprzewidywalnych (brak badań) skutkach
    Wirus, zanim wstawi swój kod genetyczny do Pańskiego, wcześniej bada i przewiduje skutki.
  • @R.Zaleski: GMO jak tu się pojawi
    Czas przeszły dokonany. Każdy organizm żywy jest GMO.

    =========================================================
    „to już nie da rady tego zlikwidować”
    =========================================================

    Trzeba by zlikwidować wszystkie organizmy żywe na Ziemi.
  • @Grzegorz Rossa.
    Powtarza Pan w kólko jedno stwierdzenie i nie odnosi się do żadnego z argumentów, badań opisywanym w tym i Delfina tekście. Brak kontrargumentów?
  • @R.Zaleski
    Niech Pan nie ignoruje. Odnoszę się nieustannie. Czymże jest to, co robią inżynierowie genetyczni, wobec tego, co robi sama natura?
  • @Grzegorz Rossa.
    Jest różnicą fundamentalną! Natura działa naturalnie - nawet jeśli nazwiemy to sobie STE - zaś człowiek rzadko kiedy po ludzku. Ludzka ingerencja w naturę, w procesy natury, mająca na celu jedynie zysk i nie licząca się z kosztami ze strony natury, prowadzona wedle reguły chybił-trafił NIE JEST ani ludzka, ani naturalna, ani naturze sprzyjająca. Powtórzę się ale trudno: nie skacze się na główkę do nieznanej wody, tylko dlatego, że ktoś za to płaci. Proszę sobie poczytać więcej prac z zakresu bioetyki, a pojmie Pan że Pańskie stanowisko jest co najmniej wątpliwe. Te same zasady obowiązują zawsze i wszędzie, nzal. od sytuacji, kontekstu technologicznego, celu badawczego, czy pragmatyki przemysłowej. Inna koncepcja to ruina i bezhołowie. Naturalność, proszę Pana. Naturalność. To jest słowo kluczowe w tej dyskusji.

    Pozdrawiam
  • @DelfInn
    "Naturalność, proszę Pana. Naturalność. To jest słowo kluczowe w tej dyskusji."
    Chyba wiem, co chcesz powiedzieć. Ktoś umyślnie(?) myli/miesza poczciwą biotechnologię (chów i hodowla jakościowych odmian, wszystko w obrębie genomu danego gatunku) z manipulacjami transgenicznymi (karpie z ludzkim genem wzrostu, żeby ładnie nabierały masy). O ile pierwsze nie tworzy nowych "gatunków" (w sensie, że yorkshire-terrier, to nadal wilk a jabłoń coś tam-coś tam-lux-torpeda, to nadal dziecko dzikiej jabłonki), o tyle drugie tworzy hybrydy. Hybrydy międzygatunkowe. To nie tylko brzydliwe etycznie, ale też potencjalnie niebezpieczne ekologicznie. Dla środowiska i zdrowia i życia ludzi (uwaga: to prawie na jedno wychodzi!).

    Poprawianie natury nigdy nie wyszło na dobre.
    GMO nie dość, że kosztowne w produkcji, nie dość, że wprowadzają neoniewolnictwo (i nie ma tu przesady - dość poczytać o patentowaniu odmian, wyłączności handlowej i in.), nie dość, że wcale nie takie dobre na światową klęskę głodu, to jeszcze niezbadane pod kątem odddziaływania na ekosystem. Że co? Żem nawiedzona ekolog? Możliwe. Odpowiedź jest jedna - jak ktoś nie rozumie, że środowisko (tlen, woda, żarcie) podtrzymuje nasze fizyczne istnienie, to na takie wypadki mam manifest ostateczny;) : chroń Ziemię! To jedyna planeta, na której istnieje czekolada/piwo/dziwki (co tam komu pasuje, niepotrzebne skreślić). ;)
  • @bez kropki
    W punkt! Dzięki!

    Pozdrawiam

    DelfInn
  • @bez kropki
    A wracając do yorkshire'a, jamnika czy muła (powiedziałem muła? oooops :))) - dwa różne gatunki; efekt uboczny - bezpłodność, ale co tam - jechane!) trzeba sobie uświadomić, że wprawdzie powołujemy do istnienia nowe gatunki i likwidujemy stare choroby lecz odbywa się to kosztem gatunków istniejących a ponadto przynosi nowe choroby (popytajcie rolników i weterynarzy) i modyfikuje/zaburza całe już istniejące łańcuchy pokarmowe, przy czym jeszcze jedno jest ważne - to czym szczycą się inżynierowie genetycznie: tempo. Otóż tempo rozwoju oraz tempo zmian nadawane przez naturę sobie samej jest właśnie naturalne, zaś chcąc je przyspieszyć, a tego chcą ludzie, wynaturza się ją właśnie! i czyni sztucznymi, anaturalnymi wszystkie tego typu ingerencje. Kolejna sprawa i argument progmosistów to rzekoma 'czystość' materiału genetycznego. No więc to jest już jakiś w ogóle strzał w stopę. Przenoszenie izolowanego genomu bez jego tła, bez dodatków i 'brudów', to szansa trafienia mniejsza niż jeden na milion.
    Aaaale oczywiście mądrzy naukowcy i tak w pseudowcipnym, cynicznym odruchu odpowiedzą zgodnie z *obowiązującą* (czyt: dającą kaskę), statystyczno-postmodernistyczną nutą, że to nic nie szkodzi, bo przecież jak powszechnie wiadomo szanse jedne na milion sprawdzają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć. Ot i wszystko o metodyce badań naukowych... I gadaj zdrów!
  • @DelfInn
    Jeżeli wszystkie organizmy żywe na Ziemi są GMO, to znaczy, że GMO jest naturalne. Pan też jest GMO. Czy Pan jest nienaturalny?

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej