Ruszył dziś przed południem nowy portal T. Lisa.
Na Twitterze pierwsze komentarze są negatywne. Warzecha zwraca uwagę na generalny bałagan strony ”żadnej hierachii i kategorii”. Kataryna uważa, że jest gorszy niż 300polityka, która też niedawno wystartowała. Antyleft „U Huffingtonowej wszystko jest uporządkowane. U Lisa jest jeden wielki burdel. Żeby przewinąć stronę od pocz. do końca trzeba 20minut.” Samuel Pereira „To prawda, że ten długoładujący się portal Playa prowadzi Lis?”
Narcystyczny Brutal „zawodowo projektuje tego typu rzeczy (strony, aplikacje, programy, etc.). Jakbym taki projekt dał szefowi to by mnie zwolnił :)”
Ja uważam, że Lis nie czuje netu. Zresztą nie uważam za możliwy sukces tamtej opcji, w tym środowisku, bo to „bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy”, a w necie duch to podstawa.
Układ strony jest zły, kojarzy się z gazetą przygotowaną do druku. Treści trochę z tabloidu, trochę z mainstreamowej prasy. Jedyne co mnie się na niej podoba, to mordki znajdujące się na samej górze, łatwo wejść na blogi znanych ludzi a miejsca wiele to nie zajmuje.
Nie wróżę mu też wielkiego sukcesu, bo tam nie ma kto pisać. A to jest podstawa. Jest kilka mocnych nazwisk polityków, ale one niewiele mają do powodzenia. Będą ich czytali ci, którzy lubią czytać wielkie nazwiska, które niewiele maja do powiedzenia. Jest też kilku dziennikarzy. Z prawicy są Bosak, Wipler, Kępa, nie wiem po co. Pomylili internet z telewizją, ulegli magii nazwiska, chcą prowadzić działalność misyjną? Blogerzy tu głównej roli grać nie będą, raczej newsy, będzie to też pas transmisyjny polityków.
Łatwo jest być wielkim LISem, gdy się jest głaskanym przez cały mainstream, gdy się ma w telewizji monopol na tego typu program, w dobrych godzinach, mocno reklamowany a cała zdolniejsza konkurencja została zwolniona, lub nie miała szans być przyjęta. To nie jest też rynek tygodników, gdzie jest kilka od lat ustalonych tytułów, na którym zresztą mimo samochwalstwa Lis sukcesu nie odniósł, o czym niedawno pisał Ziemkiewicz.
Tu może go spotkać klęska.

Jest nowa narracja w sprawie Biniendy: mógł popełnić błąd, nie jest niczego pewny.
Od wczoraj Rosja ma nowy rząd, od jakiegoś czasu jednak mamy na niektórych placach jej stolicy władzę rad.
A.Wilson angielski politolog, przedstawił kilka lat temu teorię dotyczącą „systemu wirtualnej demokracji” panującego w krajach postsowieckich.
Na ile wyceniasz realnie 1% akcji Salonu?
Na FB każdy m a spersonalizowaną informację ale może, tam sporo ludzi jest w stylu tego portalu, tylko, że tego nie da rady czytać.
Sam zobacz.
Według mojej opinii (która nie jest obiektywną informacją, tylko subiektywnym poglądem) - Ten pan (jak mawiała o mnie moja teściowa) nie potrafi zadać jednego sensownego pytania. Co dopiero mówić o sensownym zaprojektowaniu layoutu na witrynie.
PS. Ostatnio odbyła się dyskusja na NE w sprawie layoutu. Nie wszystkim się podoba.
PPS. Ale... Może się mylę.
Nie ma co narzekać - zawsze może być gorzej :-)))
Vide - strona liza.
Co do NE jest lepiej niż było a będzie mam nadzieję jeszcze lepiej. A na początku i tak było lepiej niż u Lisa.
Ja bym takie dyskusje robił np co 100 dni. Propozycje redakcji, blogerów, komentatorów, dyskusja.
Wow! Portal dopiero co wystartował i już stał się prestiżowy. :))
Prestiżowy? Jak dla kogo.
Na portal, to ewentualna klapa tygodnika wpływu nie będzie miała, to jedynie kwestia finansów.
To na pewno zaprocentuje, o ile będą wyciągnięte wnioski i będzie ponowienie działań.
RzBiK na "dzień dobry" wygląda całkiem dobrze.
Trzeba zrobić dobrą kampanię reklamową, nie znaczy drogą. Zakładam, że 30 tys sprzedanych na 100 tys wydrukowanych zeruje koszty.
W wyborach za drugim razem, chyba weźmie z 10% wszystkich udział. Jak w I RP.
Serwis zaprojektowany przez: NextWeb Media, wykonanie technologiczne: W3media
Kuba Zieliński w akcji ;-)
Wcześniej chyba nie ma po co....
Może powinni przynieść coś innego? W końcu w przypadku tych dwóch ... nie można mówić o szacunku dla żadnych wartości.
Aleksandra Rybińska „Mam pomysł na nagrodę, która mógłby rozdawac portal Lisa..Parówka roku..”
Irena Szafrańska Ale jaja: @tomaszmachala i jego traktat o parówkach. Nie linkuję.Jak u Barei. Parówkowym kryptoreklamiarzom mówimy stanowcze NIE
firmuspiett"Ostatnia paróweczka hrabiego Barry Liza"
Nawet Azrael „Jak strzelić sobie parówką w głowę... Dobrze, że Rysiek dziś "przykryje" starrt nowego portalu...”
I o to chodzi :))
Nie tyle chodzi o frekwencje, która jest b. istotna, ale o pogłębioną świadomość i nie dysfunkcjonalną regulację porządkującą (Konstytucja).
Aleśmy byli głupi rok temu, nie mówiąc co było było wcześniej. Co powiemy za rok?
Obyśmy tak co roku mówili, bo to znaczy że się uczymy i się nie rozleźliśmy.Na razie jest pewna konkretna grupa, a to skok jakościowy wobec tego co było.
Co do tygodnika, to może się udać ale nie musi. Nie jestem hurraoptymistą ani smerfem Marudą.
Proponowałem zacząć od miesięcznika w listopadzie, wtedy nie byłoby dylematu uda się, nie uda, bo byłoby wiadomo na czym się stoi. Ale "This is your monay, my friend". Jak mawiał pewien znajomy Pakistańczyk z Londynu.
Miesięcznik dawałby "oddech" ze względu n a cykl produkcyjny i jednocześnie sprawdziłby rynek. Poza tym można byłoby wcześniej ruszyć na rynek.
Chociaz odpowiednio dystrybuowany tygodnik też może być dużym sukcesem, tym bardziej, ze będą tam treści z netu. Wbrew pozorom Polacy mają dostęp do Internetu na poziomie 46%. Pozostaje bardzo wiele do zagospodarowania.
Pozdrawiam serdecznie
Nergalopitek jest w trasie, więc nic mądrzejszego niż swoje i kolegów wypacykowane zdjęcie nie wrzucił.
Gdyby Redakcja NE zaczął promować np. synalka marszałkowej N., to życząc szczęścia w życiu prywatnym i osobistym pożegnałbym się - są pewne granice.
Pozdrawiam
http://www.natemat.com.pl
A tak, może być o jeden most za daleko, jak z portalem wyborczym np.